Facebook

Seks na łonie natury czyli Nieobyczajne wybryki Adama i Ewy

Lato. Wakacje w pełni. Relaks, słońce, długie, ciepłe noce – czy jest lepszy czas w roku na igraszki na w plenerze? Urlop jest doskonałym momentem, by, odrywając się od codzienności, spróbować miłości na łonie natury. Seksowny scenariusz dokazywań ogranicza jedynie wasza fantazja. Wystarczy, że uruchomcie nieszablonowe myślenie, a przyroda stanie przed wami otworem. Plaża, jezioro, las, morze, łąka, a może macie działkę lub dom z ogrodem? Obcowanie z naturą samo w sobie jest afrodyzjakiem, a ta podniecająca perspektywa, że przypadkiem ktoś mógłby was nakryć…

Nieobyczajne wybryki

Artykuł 140. Kodeksu Wykroczeń mówi „Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.” Jeśli dalibyście się przyłapać in flagranti mówcie, że to pierwszy raz, że jesteście świeżo zakochani i po prostu nie mogliście się powstrzymać. Jeśli traficie na funkcjonariusza, któremu obca jest szaleńcza miłość, w sądzie, świadomi swoich praw, wykażcie skruchę i proście o naganę ;).

Niezbędnik naturalistki

W sezonie ogórkowym doskonale sprawdzi się olejek do masażu JO, wydajny i nieduży - bez problemu zmieści się w każdej torebce. A skoro jesteśmy przy zawartości torebki – kompaktowy wibrator i miniaturowy spray do czyszczenia akcesoriów erotycznych są wręcz stworzone, by znaleźć się w kosmetyczce frywolnej dziewczyny! Frywolna naturalistka pamięta również o prezerwatywach, zawsze mając przy sobie (lub w sobie) swoje ulubione.

Kuszenie Adama

Kto powiedział, że seks na łonie natury musi z założenia przyciągać rzesze ciekawskich spojrzeń? Słyszałaś o singapurskim pocałunku? Sztuka ta polega na doprowadzeniu do orgazmu partnera (i ciebie) poprzez rytmiczne zaciskanie mięśni pochwy na jego członku. Z daleka wyglądać to będzie, jakbyś siedziała na kolanach swojemu partnerowi i całowała jego usta szaleńczo zakochana, ale tylko wasza dwójka będzie widziała, gdzie odbywa się ten kluczowy pocałunek. Spróbujcie pompoir następnym razem, kiedy będziecie w plenerze – czy to na ławce w parku, czy na plaży, a za parawan od zaintrygowanych obserwatorów posłużą wam rozkloszowana spódnica lub pareo. Tylko pamiętajcie – na plaży koniecznie uważajcie na piasek!
W dochodzeniu do perfekcji pomogą kulki gejszy. Mój faworyt to dyskretnie zapakowane i nieduże Pussy Playballs, idealne dla początkujących. Poćwicz na sucho i pokaż partnerowi, czego się nauczyłaś – koniecznie na łonie natury!

Podróż do rozkoszy

Czasami w plener trzeba najpierw dojechać. Kilka godzin drogi może być frustrujące, ale przecież seksualności można poświęcić uwagę również w podróży. Nie, nie mam teraz na myśli ognistego seksu w przedziale i zdumionych min współpasażerów, choć właściwie to całkiem nęcąca wizja, ale wracając na ziemię… Przemieszczając się z punktu A do punktu G, uziemiona w busie, samolocie, pociągu możesz mieć pod ręką frywolne czasoumilacze – na przykład odbyć niewidzialny trening, który nawet w chłodniej klimatyzacji przyprawi cię o rumieńce. Mówię oczywiście o ćwiczeniach mięśni Kegla. Kulki Fun Toys z programem treningowym dostępnym na smartfona uczynią podróż o niebo ciekawszą, łącząc przyjemne z pożytecznym. Gdy w końcu dotrzesz do ukochanego i rzucisz się na niego stęskniona, obydwoje będziecie zadowoleni.

Jeśli podróżujesz na miejscu pasażera, możesz stać się baczną wypatrywaczką urokliwych miejsc, w których w drodze powrotnej będziecie uprawiać miłość. I niczym Ewa poprowadzisz Adama na pokuszenie. Podczas wybryków na łonie natury warto mieć ze sobą antybakteryjny lubrykant Defense Intimate Organics - z racji jego ochronnych właściwości zadba o odpowiednie nawilżenie i zdrowie intymne, neutralizując czyhające infekcje już w zarodku.

Rada z kącika aromaterapii – skutecznym sposobem na odstraszenie komarów, które mogą uprzykrzyć seks na łonie natury są olejki eteryczne – goździkowy, miętowy, lawendowy, eukaliptusowy. Wystarczy, że wybierzecie jedną z naszych świec pachnącą wyżej wymienionymi nutami i komary powinny dać wam spokój, a jeśli będzie to jedna z chłodniejszych, letnich nocy śmiało wykorzystajcie świecę do masażu.

Seks nie z tej ziemi

Planując wieczorny plener, wybierzcie takie miejsce, gdzie dobrze widać gwiazdy. A kiedy będziecie się kochać w gorącą noc, pod rozgwieżdżonym niebem będziesz tylko ty i on i wasza świecąca w ciemności prezerwatywa, bo frywolna dziewczyna zawsze ma głowę na karku. A jeśli nawet twój kochanek dotychczas twierdził, że nie lubi prezerwatyw, uwierz mi, że od razu zapragnie ją na siebie założyć. I bezpieczni wybierzecie się w kosmiczną podróż, wy i wasz latający spodek.

Kosz piknikowych błogości

Jeśli do wyczekanego urlopu została jeszcze chwila, w najbliższy weekend wybierzcie się na piknik za miastem. Zabierzcie szampana, przekąski, owoce i truskawkowy niezbędnik i bawcie się upojnie na waszej bezludnej wyspie zrobionej z puszystego koca, czy to na leśnej polanie, nad brzegiem jeziora, czy też w odludnym miejscu w waszym ulubionym parku.
Poza antybakteryjnym lubrykantem i prezerwatywami, w miłosnym koszu nieobyczajnych wybryków powinny się znaleźć: nawilżane chusteczki, butelka wody mineralnej, ręcznik, antybakteryjne mydło do mycia rąk bez wody, krem z filtrem, spray na komary i kleszcze, szal i koc. W ten sposób jesteście przygotowani na każdą okoliczność przyrody, nie ryzykując poparzeń, ugryzień i infekcji. Mając na podorędziu piknikowy kosz pierwszej pomocy, możecie w plenerze spokojnie stracić głowę, ciesząc się szaleńczym i namiętnym seksem. Bo letnia miłość, w istocie, może być naprawdę bardzo gorąca.

Bianka